Animacja na najwyższym poziomie

Kiedyś filmy animowane były głównie domeną Walta Disneya, który stworzył wielkie konsorcjum do dziś pokazujące wspaniałe filmy dla dzieci. Animacja jednak z biegiem lat ewoluowała, a drugą młodość zyskała dzięki komputerom. Ludzie przeszli bowiem z malowania ołówkiem i kredkami na malowanie myszką, a piękność niektórych dzieł znacznie przewyższa rysowanych bohaterów. Dziś animacja nie kojarzy się już tylko z odbiorcami w roli dzieci. Coraz częściej autorzy tego typu filmów starają się dotrzeć tylko i wyłącznie do dorosłych. Doskonałym przykładem jest chociażby Walc z Bashirem – film, który zyskał olbrzymią ilość nagród i to wcale nie tylko na animacyjnych festiwalach. Co ciekawe, wielkie tryumfy w tym sektorze święci również polska animacja, a jej twórcy doczekali się nawet kandydatury do najważniejszych filmowych nagród czyli Oscarów. Szczególnie cenionym twórcom na Zachodzie i w Ameryce jest Tomasz Bagiński, który stworzył chociażby Animowaną Historię Polski – przepiękny obraz powstania naszego kraju w formie animowanej.

Król umarł przedwcześnie

Kto jest reżyserem wszech czasów? Tak jak ze wszystkim – opinie mogą być różne, ale w przypadku filmów na pewno niejednokrotnie będzie padać odpowiedź Stanley Kubrick. Stworzył on wiele produkcji, które na stałe już wryły się do historii kina. Był prekursorem, magikiem kamery i perfekcjonistą, który każdą swoją scenę powtarzał możliwie długo, aby wydobyć z nich najgłębszą głębię. Z tego też względów są aktorzy, którzy nie potrafili wytrzymać z nim współpracy. Kubrick był znany przede wszystkim z filmu 2001: Odyseja Kosmiczna, który jak na swój rocznik (1968) był filmem o fascynujących efektach specjalnych. Do dziś pisze się doktoraty o tym, jakie reżyser miał pomysły, aby zekranizować lecący w przestrzeni kosmicznej statek. Do innych jego dzieł wybitnych zalicza się ekranizacje powieści – Mechaniczna Pomarańcza oraz Lśnienie z niebywałą rolą Jacka Nicholsona, który z pewnością przestraszył każdego widza. Do tego można dodać jego ostatnie dzieło – Full Metal Jacket, po którego wydaniu od razu umarł – miał 70 lat, ale wydaje się, iż mógł wykonać jeszcze jedno dzieło więcej.

Gdzie oglądać filmy?

Gdzie te czasy, kiedy to każdy miał odtwarzacz wideo i konto w miejscowej przeludnionej wypożyczalni, która pozwalała na wzięcie za pięć złotych wielkiej czarnej kasety z filmem z niezwykle charakterystycznym lektorem z początku lat dziewięćdziesiątych? Dziś wielbiciele filmów mają znacznie większy ogrom możliwości. Po pierwsze, polskie kina stosunkowo wcześnie pokazują największe premiery produkcji światowej. Nie czekamy już miesiącami, aby obejrzeć film, który w Ameryce obejrzały już miliony. Dodatkowo sławą cieszą się małe kina z niezależnymi filmami. Część ludzi dalej pozostała przy swoich odbiornikach, które jednak nie wyglądają już jak wielkie pudła, ale cieniutkie plazmy o olbrzymich rozmiarach, a na nich lecące najnowsze filmy z Canal + bądź HBO. Jeszcze inni rezygnują z abonamentu, ale nie z tv, by oglądać wszelkie produkcje na swoim odtwarzaczu DVD. Pozostaje również grono osób, które od komputera nie odchodzi również podczas rozrywki i ogląda nowe arcydzieła na ekranie laptopów bądź to online bądź to z własnego dysku.

Otwarta debata nad kinem

Początek XX wieku przyniósł upadek wielu kin. Ludzie przestali chodzić na wielki ekran i woleli wszystkie produkcje oglądać z lekkim opóźnieniem aczkolwiek na ekranach własnych telewizorów bądź komputerów. Rzecz jasna utrzymały się jedynie wielkie kompleksy z kilkoma salami, oferujące filmy niemalże od rana do północy – Multikino czy Cinema City mamy w każdym większym mieście, a często zdarzają się nawet po trzy czy cztery kompleksy. Wysokie ceny biletów, spora ilość reklam czy wycieczki szkolne obżerające się w trakcie seansów miejscowym popcornem bądź siorbiącym coca-colę zaczęły jednak zniechęcać część kinomianiaków i ponownie nastąpił rozkwit miejsc prywatnych, bardziej niezależnych, gdzie wejściówka okazuje się tańsza, atmosfera przyjemna, a o szeleszczeniu nie ma mowy. Często kina te rezygnują z amerykańskich hitów, które okazują się niewypałami szykowanymi na wielomilionowy zarobek ze względu na głośną tematykę filmów, a puszczają bardziej autorskie kino, cieszące się renomą na wysokiej jakości festiwalach.

Tarantino bożyszczem narodów

Każdy wielbiciel kina ma w swojej głowie zakładkę Quentin Tarantino. Zagląda do niej czasem częściej, czasem rzadziej. Nie pozostawia jednak złudzeń, iż jest to jeden z najwybitniejszych twórców współczesnego kina, którego każda produkcja wzbudza wiele ożywienia, rozmów, anegdot i pytań bez odpowiedzi. Amerykanin swoją wielką przygodę rozpoczął jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych od filmu stworzonego niemalże tylko w garażu – Wściekłe Psy to miejscami zabawne gangsterskie kino. Później przyszła pora na hołubiony Pulp Fiction – dla wielu film stulecia, który rozpoczął wielką karierę Tarantino. Później przyszedł czas na mniej rozreklamowany Jackie Brown, a na początku XX stulecia dwie części Kill Billa z rewelacyjnymi scenami walk, w których prym wiodła Uma Turman. Uwaga – trzecia część podobno już jest w trakcie realizacji. Wśród kolejnych filmów głośnym echem odbił się film Bękarty Wojny, a ostatnio nagrodami sypnęło po pokazie Django – czarnego niewolnika, który rozpoczął walkę o swoje prawa.

Matrix wciąż żywy

Ile to już lat minęło od produkcji trzech części olbrzymiego kinowego przeboju Matrixa? Bracia Wachowscy otworzyli furtkę filmowym efektom specjalnym i to przez wielkie E. Do tej pory mamy grupy zrzeszające olbrzymich fanów całej trylogii, którą obejrzeli mnóstwo razy. Podążanie za białym królikiem to ich pasja, a wybór niebieskiej pigułki jest wprost oczywisty. Od tego czasu do kina coraz częściej zaczęły wchodzić seanse, skupiające się głównie na efektach specjalnych. Pokaz walki Neo z Morfeuszem wciąż jest jedną ze scen, przed którą padają tysiące fanów kina. Powstało nawet wiele wariacji na temat Matrixa. Użytkownicy, graficy nie mogli żyć bez nowych części filmów braci Wachowskich i sami zaczęli tworzyć własne pomysły. W ich wyniku kilka lat temu światło dzienne ujrzał Animatrix – zbiór kilku najlepszych animacji dotyczących Matrixa. Jej wielką siłą jest to, iż każda z nich jest zrobiona zupełnie inną techniką, lecz klimat pozostał ten sam. Dla fanów trylogii to również wersja obowiązkowa.

Kino wkracza na ekran komputera

Najnowsze technologie sprawiają, że coraz częściej możemy oglądać seanse na ekranie naszego komputera, popijając gorącą domową herbatę i grzejąc się na własnej kanapie. Co więcej, oglądane przez nas seanse są w najwyższej jakości hd, a także z dźwiękiem, pozwalającym na usłyszenie każdego szmeru. Nic tylko kupić porządny płaski monitor z wieloma calami, odpowiedni zestaw głośników 5.1 bądź 7.1 i cieszyć się swoim własnym kinem domowym, w którym tylko my i nasza rodzina będzie jedynym widzem. Na zachodzie mamy już możliwość oglądania online filmów w trakcie rozgrywającego się właśnie festiwalu i wydaje się, że ta technologia wkroczy wkrótce również na polski sektor. Wszystko dzięki coraz szybszemu internetowi, pozwalającemu na przesył olbrzymich iloci danych w niezwykle krótkim czasie. Błyskawiczny szerokopasmowy net trafił już do wielu domów i umożliwia wykorzystywanie go właśnie przy filmach hd. Nie ma nic lepszego niż obejrzenie w takich warunkach filmów pięknych pod względem obrazowym jak Avatar bądź Władca Pierścieni.

Polska narodem filmomaniaków?

Okazuje się, że jedną z największych rozrywek naszego społeczeństwa jest oglądanie filmów. Wcale nie trzeba być kinomaniakiem, studentem kulturoznawstwa czy recenzentem filmowym, aby mieć olbrzymią wiedzę i masę obejrzanych za sobą seansów. Statystyki pokazują, iż film jest najczęściej wybieranym sposobem spędzenia wolnego czasu. Te liczby idą w górę zarówno przy wizytach w kinie, jak i oglądaniu w domowym zaciszu filmów na dvd bądź na tematycznych kanałach. W towarzyskim gronie coraz częściej pojawia się pytanie „A widzieliście już to…?”, a dyskusja nierzadko rozpoczyna się od wymiany poglądów na temat ostatniego filmu Quentina Tarantino czy aktorskiej roli Ryana Goslinga. Okazuje się, że nie ma również różnicy wiek – zafascynowani kolejnymi produkcjami jest młodzież, studenci, pracujący, a nawet emeryci, którzy zaczęli odwiedzać nowo-otwierane kina. Z tego też względu zwiększa się liczba specjalnych festiwali w największych polskich miastach, a także ich publiczność. Można spokojnie postawić tezę, iż polski widz to widz świadomy.

DVD coraz popularniejsze

W dzisiejszym domostwie odtwarzacz DVD jest tak samo powszechnym urządzeniem jak pralka czy zmywarka. Cały zestaw kina domowego z olbrzymią plazmą i czytnikiem płyt sprawia, że możemy zrobić sobie małe kino także w domu. Do niedawna polskie wydawnictwa płyt z filmami nie były zbytnio zadowolone z wyników sprzedaży. Wpływała na to dość wysoka cena jednego nośnika, brak rozpowszechnienia odtwarzaczy czy internet, który pozwalał na oglądanie seansów za darmo. Świat się jednak zmienia i coraz częściej w domach możemy zauważyć naprawdę pokaźną kolekcję pudełek. Doprowadziło to do sytuacji, iż nie tylko największe światowe hity mają swoje polskie wydanie – na sklepowych półkach pojawia się również ambitne, niezależne i mniej znane kino, choć terminy dość często są znacznie późniejsze aniżeli ich odpowiedniki w innych krajach. Za płytami DVD przemawia ich jakość, możliwość wyboru wersji z dubbingiem bądź napisami czy też dodatkowe sceny, których w kinie czy przed telewizorem nie obejrzymy. Dodatkowo w ostatnich latach ich ceny również znacznie poszły w dół.

Europa walczy o nagrody

Powoli zaczyna kończyć się wielka dominacja amerykańskiego kina. Coraz częściej z cienia wychodzą bowiem europejscy twórcy, a z roku na rok powstaje coraz więcej arcyciekawych produkcji nieanglojęzycznych. Filmy biją się o miano tego najlepszego na wielu europejskich festiwalach i coraz większa rzesza ludzi zaczyna interesować się tym ambitniejszym przekazem. Taka sytuacja panuje nawet w Polsce, gdzie wystawiany jest chociażby Toffifest, Era Nowe Horyzonty czy Warszawski Festiwal Filmowy. Jakie europejskie kino jest obecnie na topie? Jeszcze w końcu XX wieku spory odcisk w kinematografii zrobili twórcy hiszpańscy czy brytyjscy. Teraz do głosu zaczyna jednak dochodzić wschodnie rejony. Do zawsze silnej pod względem filmowym Rosji włączyła się również Turcja, Rumunia czy Węgry, które co jakiś czas pokazują dzieła nowych producentów. To kino niezwykle życiowe, pozbawione przepychu efektów specjalnych, w którym liczy się tematyka, gra aktorska i przepiękne ujęcia prostych ludzi – nie cyborgów, maszyn oraz burzenia olbrzymich budynków.